Blog - Słowni ludzie piszą o content marketingu -

20. 07

Content marketing w “śmiertelnie nudnej” branży

O działaniach content marketingowych w branżach uznawanych za nudne czy trudne powiedziano i napisano już wiele. Część osób nadal uważa, że są tematy, wokół których nie powinno się planować działań promocyjnych – według nich to – nomen omen – gwóźdź do trumny. Czy mają racę?

Jednym z takich tematów jest branża pogrzebowa – dla wielu marketingowców temat wręcz nie do przeskoczenia. Czy da się stworzyć działania, które nie będą szokować, nie wzbudzą kontrowersji i “tchną życie” w dalszy rozwój biznesu?

Firmy prowadzące działalność związaną z obsługą pogrzebów konkurują zazwyczaj na rynku lokalnym. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby prowadzić działania na szerszą skalę – w końcu jakoś powinny się wyróżnić. Temat trzeba jednak przedstawić tak, aby nikogo nie urazić. Pozostaje jeszcze kwestia tonu, w jakim mają być prowadzone działania – lepiej uderzyć w emocje, współczucie, subtelność czy zaszokować odbiorcę i wykorzystać czarny humor?

Wystarczy wpisać w wyszukiwarce na Facebooku frazę “zakład pogrzebowy” i znajdziemy co najmniej kilka profili z aktualnymi wpisami zakładów, które radzą sobie całkiem nieźle. Jedno z wrocławskich przedsiębiorstw zamieszcza w serwisie informacje o swojej działalności, dodaje też posty okołotematyczne, a od czasu do czasu pojawiają się tam treści humorystyczne.

rozrasta-sie

Zapal świeczkę

Okazuje się, że dobrze opowiedziana historia czy wyzwolenie pozytywnych emocji, zupełnie zmienia punkt widzenia odbiorców. Dom pogrzebowy Styx z Wrocławia już od kilku lat patronuje akcji “Zapal świeczkę”, która do tej pory cieszy się zainteresowaniem internautów. Na fanpage’u Zapal Świeczkę dostępna jest aplikacja, której mechanizm jest bardzo prosty – wystarczy wybrać zdjęcie, które chcemy udostępnić, następnie kliknąć “udostępnij”, napisać kilka słów od siebie i to wszystko. Dla jednych taka akcja jest całkowicie pozbawiona sensu, innym natomiast pozwala na podzielenie się bólem po stracie bliskiej osoby oraz zachowanie pamięci o niej.

Kampania ruszyła w 2011 roku, a jej celem było zwiększenie rozpoznawalności marki oraz ocieplenie wizerunku klienta. Tylko w okresie Wszystkich Świętych w 2011 roku użytkownicy Facebooka “zapalili” około 25 tys. symbolicznych zniczy. Akcję prowadzono również na przełomie sierpnia i września, w celu upamiętnienia bezimiennych bohaterów II wojny światowej. Kampania ta miała przede wszystkim charakter wizerunkowy i to z pewnością się udało.

W serwisie Aria Memoria natomiast można znaleźć porady psychologiczne i prawne, a w zakładce “Miejsca wspomnień” użytkownicy mogą zapalić wirtualne znicze i dodać własne wspomnienie o zmarłej osobie, razem z jej zdjęciem.

W internecie funkcjonuje też wirtualny cmentarz, na którym można wykupić (wirtualny) grób (jest nawet opcja VIP), zapalić świeczkę, złożyć kwiaty czy nawet wysłać pocztę zza grobu. Wymienione opcje są płatne, co nie przeszkadza użytkownikom korzystać z serwisu.

Zaplanuj swój pogrzeb

W 2011 roku firma Mementis zasłynęła kampanią, której główne hasło brzmiało: „Zaplanuj swój pogrzeb, Ty decydujesz… jak Cię zapamiętają”. Akcji towarzyszył też spot reklamowy:

Na stronie firmy możemy znaleźć informacje o możliwości o zaplanowania pogrzebu, a także opinie osób, które już to zrobiły.

mementis-planowanie

Przedstawiciele branży funeralnej są coraz bardziej świadomi narzędzi, które mogą wykorzystać do promowania swojego biznesu. Kilka lat temu głośno było o emitowanym w telewizji spocie, reklamującym wkłady do zniczy. Reklama ta odwołuje się do emocji, utrzymana jest w pozytywnym tonie, jednak tematyka, wokół której poruszali się autorzy, wywołała wśród odbiorców mieszane uczucia. Czy słusznie?

Odbiorca poznaje krótką historię, z którą może utożsamić się wiele osób – nie ma tu nachalnego opisu produktu, jego cechy wymienione są w niewielkim boksie, który na ekranie widzimy dosłownie przez kilka sekund. Nie ma tu też bezpośredniej mowy o śmierci, cierpieniu czy bólu po stracie drugiej osoby. Mimo to wiele firm nadal unika podobnych tematów, wielu odbiorców po obejrzeniu takiego przekazu nie ukrywa zniesmaczenia czy zażenowania. Lepiej nie mówić o tym wcale?

Kalendarz z trumnami?

Jak promować trumny, żeby było o nich głośno? Odpowiedź na to pytanie z pewnością zna firma Lindner, której szef kilka lat temu wymyślił hasło “Trumny, w których wyglądasz jak żywy”. Autor hasła zdawał sobie sprawę z jego kontrowersyjnego wydźwięku i zyskał to, na czym mu zależało – szum medialny.

Ta sama firma jest znana do dziś, tym razem dzięki wydawanemu of kilku lat kalendarzowi ze zdjęciami trumien z roznegliżowanymi modelkami. Kalendarz ma nawet swoją stronę www oraz profil na Facebooku i od początku cieszy się niemałą popularnością. Lindner na Facebooku nie omija tematów kontrowersyjnych, lifestyle’owych, często pojawia się czarny humor, a nawet konkursy. Czy odbiorcom się to podoba? Liczba ponad 6 tys. fanów mówi sama za siebie. Co więcej, o kalendarzu pisało i mówiło wiele serwisów internetowych, czasopism i stacji telewizyjnych – zakładany cel został więc osiągnięty.

lindner

Firma obecna jest również na wydarzeniach nie związanych z pogrzebami i tematyką funeralną. Pojawiła się również na 24. Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi, na którym rysownicy współuczesticzyli w tworzeniu trumny komiksowej.

lindner-komiks

Jak wykorzystać content marketing w branży funeralnej?

W Polsce nadal dla wielu marketingowców jest to trudna branża, w której jakiekolwiek działania mogą zakończyć się niepowodzeniem. Przykłady z innych rynków pokazują jednak, że jest w niej miejsce na content marketing, który niekoniecznie musi odwoływać się bezpośrednio do tematyki związanej z pogrzebami.

Jednym z takich przykładów jest funeralOneBlog z często aktualizowanymi treściami, skierowanymi nie tylko do osób zajmujących się tą branżą. Na blogu zamieszczane są porady związane z promocją firmy pogrzebowej w internecie, strategią komunikacji czy kreowaniem wizerunku. Okazuje się również, że jest tam miejsce na real time marketing – pokazuje to chociażby poniższy przykład:

funeralone-blog
Wpis na blogu z okazji Dnia ojca, z pożytecznymi radami, mówiącymi jak utrwalić pamięć o zmarłym tacie, więcej: http://blog.funeralone.com/news/personalization-ideas-that-honor-dads-on-fathers-day-and-all-year-round/

funeralone-blog

Autorzy bloga dzielą się również statystykami związanymi z marketingiem internetowym, które można odnieść do branży funeralnej. Piszą też o innowacjach pogrzebowych, wśród których znajdziemy m.in. #FuneralSelfies.

Dużą popularnością, głównie w USA, cieszą się newslettery, w których wysyłane są sposoby radzenia sobie po śmierci bliskiej osoby. Treści dostosowane są do okresu jaki minął od tego momentu.

Firmy zajmujące się obsługą pogrzebów należą do jednej z najstabilniejszych branż, zatem nie powinny obawiać się braku klientów. Nie oznacza to, że powinny całkiem zrezygnować z działań promocyjnych – należy jednak pamiętać o doborze odpowiednich słów i ostrożnym bazowaniu na emocjach. Pogrzeb, śmierć i ludzkie cierpienie to grząskie tematy, zatem należy ostrożnie tworzyć kreacje. Firmy z branży funeralnej w swoich działaniach marketingowych sięgają głównie do emocji – od empatii po czarny humor. Wyzwaniem może być też wybór grupy docelowej, która jest bardzo szeroka i dotyczy właściwie wszystkich.

Przedstawiciele branży funeralnej mogą więc dzielić się swoją wiedzą, z której skorzystają nie tylko osoby zajmujące się obsługą pogrzebów. Jak pokazuje przykład zza oceanu, nawet blog o tematyce funeralnej może cieszyć się ogromną popularnością. Więc jak? Będziesz zapierać się do grobowej deski, że działania content marketingowe w tak nietypowej branży nie mają sensu?

Z wykształcenia dziennikarka z zacięciem PR-owym, z zamiłowania copywriterka, od kilku lat związana z marketingiem internetowym. Psujo-naprawiacz, lubi gify i hashtagi, nie wyobraża sobie życia bez czekolady, która zawsze smakuje najlepiej i bez internetu, w którym zawsze błądzi i dociera w zakamarki, o których inni nie mają pojęcia. W wolnej chwili uwielbia ćwiczyć, chodzić po górach i bić rekordy w grach logicznych i zręcznościowych.

  • Taki kalendarz z trumnami? Odwaznie, ale widac to dziala. Pozdrawiam serdecznie Beata