Blog - Słowni ludzie piszą o content marketingu -

Aktualizacja Google Panda 4.1
28. 10

Aktualizacje algorytmów Google – jak ważne są treści na stronie?

O ostatniej aktualizacji algorytmu Google Panda mówi się całkiem sporo. Nie bez powodu – wprowadził spore zamieszanie w świecie SEO. Ale co to ma wspólnego z content marketingiem?

Ostatnia aktualizacja Pandy (określana jako wersja 4.1), podobnie jak wcześniejsze wersje, kładzie ogromny nacisk na treści wysokiej jakości. Tym razem najbardziej mają zyskać małe i średnie serwisy, które dostarczają wartościowy content. Zwiększa to szanse niewielkich graczy na “wybicie się” i możliwość konkurowania z większymi serwisami, które niekoniecznie dbają o jakość swoich treści. Wspomniana aktualizacja ma dotknąć około 3-5 proc. wszystkich zapytań. Dla jednych oznacza to poprawienie widoczności w wynikach wyszukiwania i tym samym zwiększenie szansy na promocję, dla innych natomiast spadek popularności strony.

Co i jak sprawdza Panda?

W ostatnim czasie wiele serwisów mogło zauważyć znaczny spadek w wynikach wyszukiwania, co prawdopodobnie było przyczyną wprowadzania wspomnianych aktualizacji. Co dokładnie analizuje Google Panda i co zrobić, aby “odzyskać” lub zwiększyć ruch na stronie?

Objętość treści na stronie

Co jest sprawdzane?
Strony analizowane są pod względem objętości umieszczanych treści. Witryna, w której niemal na każdej podstronie znajduje się dosłownie zdanie czy dwa może być znacznie gorzej oceniona od strony z dużą ilością contentu. Liczbę znaków łatwo sprawdzić – roboty Google obliczają słowa, oddzielając kod HTML od treści.

Co możesz zrobić?
Najlepszym rozwiązaniem jest pisanie dłuższych tekstów, które mają więcej niż 1,5-2 tys. słów. Łatwo to wykonać jeśli mówimy o wpisie na blogu, ale co ze stroną główną w naszym serwisie? Przecież musi być użyteczna dla użytkowników. Aby uniknąć długiego bloku tekstu, można podzielić go na zakładki, np. przy użyciu JavaScriptu. Takie rozwiązanie nie przeszkodzi robotom w obliczeniu liczby słów na stronie. Przy dłuższych formach tekstowych możesz wykorzystać też paginację, dzięki czemu podzielisz artykuł na kilka mniejszych części i tym samym zyskasz więcej odsłon na stronie. Dla Google’a nadal będzie to wartościowa treść.

Nie można jednak jasno określić liczby słów na stronie – to zależy od od jej charakteru. Trudno bowiem o referaty w serwisie z przepisami kulinarnymi czy w e-sklepie. Jeśli to możliwe, umieszczaj treści, które mają przynajmniej 500 słów.

Google “lubi” strony, na których użytkownicy spędzają sporo czasu. Jeśli więc zamieszczasz krótki tekst – pytanie, cytat czy grafikę z jednym zdaniem, dodaj do niego CTA lub linki, które prowadzą bezpośrednio do podstron na tej samej witrynie. Wykorzystaj takie działania przy krótkich newsach czy przepisach kulinarnych.

Pojedyncze strony czy dokumenty z niewielką ilością tekstu (lub tekstami niskiej jakości) najlepiej wykluczyć z indeksowania lub przekierować na podstrony z wartościowym contentem.

Powielony content

Co jest sprawdzane?
Algorytm analizuje treści pod kątem unikatowości. Odbywa się to np. za pomocą podziału tekstu z danej strony na bloki i sprawdzanie czy blok tekstu nie pojawił się również na innej stronie o podobnej tematyce.

Co możesz zrobić?
Umieszczaj na swojej stronie unikatowy content – zminimalizujesz dzięki temu ryzyko obniżenia pozycji w wyszukiwarce. O ile nie jest to trudne w przypadku wpisów na blogu, o tyle nieco inaczej sytuacja wygląda na stronach z wiadomościami czy informacjami prasowymi. Zdarza się bowiem, że nie mamy zbyt dużego wpływu na zmianę zamieszczanej treści, więc jeśli pojawi się ona w takiej samej formie na kilku stronach, zmniejszamy szanse na pojawienie się wysoko w wynikach wyszukiwania.

Rozwiązaniem może być rozdzielenie tekstu blokami z inną treścią. Mogą to być np. zdjęcia, komentarze ekspertów czy np. wywiad ze specjalistą. Takie działania pozwolą nieco “oszukać” roboty i utrudnią im sprawdzanie unikalnego charakteru treści.

Pozbądź się też zduplikowanego contentu oraz treści o niskiej jakości, które są zbędne na twojej stronie. Sprawdź przede wszystkim treści, które są przekładami innych artykułów czy też takie, w których cytujesz inne źródła. Panda 4.1 docenia przede wszystkim unikatowy i oryginalny content, którego nie można znaleźć w innych serwisach. Nie oznacza to jednak, że nie możesz korzystać z zewnętrznych źródeł. Konieczne jest jednak zamieszczenie oryginalnego odnośnika – pamiętaj, aby były to linki do wiarygodnych stron z treściami o wysokiej jakości, ściśle związanych z tematem, o którym piszesz.

Zawartość treści w górnej części strony

Panda przywiązuje dużą uwagę do górnej części strony (above the fold) – dzięki temu sprawdza, czy znajduje się na niej jakakolwiek treść.

Co jest sprawdzane?
Analizowane jest m.in. to, czy w górnej części strony pojawiają się klikalne elementy tekstowe. Ich brak daje sygnał, że zamiast treści umieszczony jest banner lub nie ma treści w ogóle.

Co możesz zrobić?
Jeśli na twojej stronie faktycznie brakuje w górnej części elementów tekstowych, warto ją nieco przeprojektować. Rozwiązaniem może być np. dodanie elementów nawigacji, usunięcie lub zmiejszenie bannera – tak, aby w górnej części była widoczna treść. Można też przesunąć banner maksymalnie na górę strony, aby nie pozostawiać pustych przestrzeni. Zadbaj też o to, aby header nie był zbyt duży.

Obrazy na stronie

Content to nie tylko tekst, ale również treści graficzne. Grafika często stanowi uzupełnienie tekstu na stronie, zatem również jest istotna przy analizie jakości danej strony. O tym, że Google radzi sobie z analizą treści wizualnych, można przekonać się sprawdzając zdjęcie w wyszukiwarce grafiki.

Co jest sprawdzane?
Panda analizuje czy obrazki umieszczane na stronie są unikalne i oryginalne. Nawet gdy zmienimy rozmiar grafiki, jej nazwę, rozszerzenie czy kolory, algorytmy poradzą sobie z jej rozpoznaniem.

Co możesz zrobić?
Korzystanie ze stockowych grafik jest powszechnie stosowanym rozwiązaniem i nie ma w tym nic złego. Podobnie ze zdjęciami od producenta, w przypadku działań e-commerce. Jeśli jednak masz odpowiednie zasoby, warto tworzyć autorskie grafiki. Rozwiązaniem może być także tworzenie kompozycji z kilku zdjęć (kolaże traktowane będą jak unikalna grafika). Pamiętaj jednak, aby elementy wizualne były spójne z tekstem, przy którym się znajdują.

Interakcja z użytkownikami

Co jest sprawdzane?
Podczas analizy jakości treści na stronie, sprawdzane są również takie elementy, jak możliwość wykonania jakiejś akcji przez użytkownika. Algorytm analizuje, czy znajdziemy na niej sam tekst, czy pojawia się możliwość interakcji, która sprawia, że strona jest bardziej wartościowa dla odbiorców.

Co możesz zrobić?
Przejrzyj swoją stronę i sprawdź, jakie działania mogą wykonać odwiedzający ją użytkownicy. Czy mają możliwość pozostawienia komentarzy? Mogą wypełnić formularz czy płynnie przejść do innej podstrony? Detale są równie ważne jak wartościowa treść.

Aby zatrzymać odbiorców na dłużej i zachęcić do wykonania danej akcji, umieść na stronie np. video. Nie muszą to być autorskie filmy, wystarczy, że skorzystasz z opcji umieszczania filmów czy postów z innych serwisów. Znacznie lepszym rozwiązaniem jest zamieszczanie video przy użyciu kodu do umieszczania na stronie, zamiast wykorzystania iframe. W YouTube, po przejściu do opcji udostępnienia i umieszczania na stronie wystarczy zaznaczyć checkboxUżyj starego kodu do umieszczania na stronie” (lista widoczna po kliknięciu “Pokaż więcej”). Następnie wystarczy skopiować wygenerowany kod i umieścić w swoim serwisie.

umieszczanie video na stronach

Dobrym sposobem jest także umieszczanie map Google (wykorzystaj Google Maps API), które również pozwalają na wykonanie danych czynności przez usera (np. oddalanie/przybliżanie).

Dodajesz autorskie video? Umieść na stronie również transkrypcję, dzięki czemu uzyskasz dodatkową treść.

Jak nie stracić na kolejnej aktualizacji Google Panda?

Wartościowa strona, która ma największe szanse na znalezienie się na wysokiej pozycji w wynikach wyszukiwania to taka, w której dużą wagę przywiązuje się nawet do detali.

Google docenia te strony, które nie tylko mają unikatowy i dobrze przemyślany content w głównej części serwisu, ale zwracają też uwagę na treści w footerze czy chociażby w nawigacji strony. [Tweetnij]

Witryna musi być więc użyteczna dla odbiorców. Przedstawiciele największej wyszukiwarki internetowej podkreślają również jak ważne jest zaufanie. Znacznie lepiej postrzegane są więc strony, na których umieszczone są informacje o firmie czy dane kontaktowe.

Algorytm Panda zmierza do ograniczenia widoczności w wynikach wyszukiwania stron zawierających treści niskiej jakości, czyli krótkich, zduplikowanych czy niezbyt wartościowych dla odbiorców. Co ważne, Google przywiązuje też uwagę do aktualnych i wiarygodnych treści, zatem warto aktualizować stary content z przedawnionymi informacjami (np. odnośnie funkcjonalności opisywanej aplikacji, serwisu itp.). Szczególnie, gdy zauważyliśmy spadek pozycji naszego serwisu, dobrym rozwiązaniem będzie przeanalizowanie treści, którą mamy już na stronie i zaktualizowanie starszych informacji lub też rozszerzenie ich o dodatkowe, oczywiście wartościowe, materiały. Pamiętaj jednak, że przeredagowany tekst musi różnić się od pierwotnej wersji, lekkie podrasowanie niewiele pomoże.

Nie bez znaczenia pozostaje też częstotliwość publikowania treści – im częściej tym lepiej. Jeśli jednak nie masz czasu czy zasobów do częstego tworzenia contentu, możesz dodawać go np. raz w tygodniu. Stwórz harmonogram publikacji i ściśle się go trzymaj – ważne, aby treści pojawiały się regularnie. Skup się także na tworzeniu obszernych materiałów o wysokiej jakości, którą doceni nie tylko Google, ale przede wszystkim użytkownicy.

Zadbaj o poprawność językową, ortografię i znaki interpunkcyjne. Strony z wartościową, aktualną i poprawną treścią wzbudzają zaufanie odbiorców. Kształtują też obraz ciebie czy twojej firmy jako eksperta.

Warto zauważyć, że nawet gdy dana strona zostanie “ukarana” przez Google, po zaktualizowaniu, poprawieniu i dodaniu treści wysokiej jakości, ponownie ma szansę na pojawienie się na wyższej pozycji w wynikach wyszukiwania.

Przeglądając i analizując content w serwisie, zadaj sobie pytania, które już jakiś czas temu pojawiły się na oficjalnym blogu Google Webmaster Central. Część z nich znajdziesz poniżej:

  • Czy zaufałbyś informacjom zawartym w tekście/na stronie?
  • Czy tekst napisany jest przez eksperta, który dobrze zna temat czy jest to treść niskiej jakości?
  • Czy na stronie znajdują się zduplikowane lub lekko zmodyfikowane treści, bazujące na innym, podobnym contencie?
  • Czy w tekstach pojawiają się błędy stylistyczne lub ortograficzne?
  • Czy treści zawarte na stronie są znacznie bardziej wartościowe od podobnych, znajdujących się w wynikach wyszukiwania?
  • Czy tekst jest odpowiednio sformatowany?
  • Czy artykuł zawiera szczegółowy czy tylko ogólny opis danego tematu?
  • Czy zarekomendowałbyś tę stronę innym?

To tylko przykładowe pytania, które warto sobie zadać, aby spać spokojnie przy kolejnej aktualizacji algorytmu Google. Jeśli zależy Ci na wysokiej pozycji strony, niezbędne jest umieszczanie na niej contentu stworzonego przez ekspertów.

Dawniej największy wpływ na pozycję serwisu w wyszukiwarce miały linki, teraz liczy się wartościowy i odpowiednio zoptymalizowany content. Zapomnij o SEO, które znasz sprzed kilku lat – twórz treści dla użytkowników, a nie dla wyszukiwarki!

Źródło [1]

Z wykształcenia dziennikarka z zacięciem PR-owym, z zamiłowania copywriterka, od kilku lat związana z marketingiem internetowym. Psujo-naprawiacz, lubi gify i hashtagi, nie wyobraża sobie życia bez czekolady, która zawsze smakuje najlepiej i bez internetu, w którym zawsze błądzi i dociera w zakamarki, o których inni nie mają pojęcia. W wolnej chwili uwielbia ćwiczyć, chodzić po górach i bić rekordy w grach logicznych i zręcznościowych.

  • sssssss

    Dobry artykuł….. proste rzeczy opisane ale pomocne… nie z każdą rzeczą bym się tutaj zgodził…..

    • z którą na przykład? 🙂